Marysia i Martin uwielbiają góry, dlatego kiedy pojawił się pomysł na ich sesję poślubną w Tatrach, wybór miejsca był właściwie naturalny. Zamiast klasycznej sesji w mieście czy w okolicach Krakowa wybraliśmy Szczyrbskie Jezioro (Štrbské Pleso) na Słowacji, położone u podnóża Tatr Wysokich.
Dla nas takie sesje są szczególnie fajne, bo miejsce nie jest tylko efektownym tłem do zdjęć. Jeżeli para naprawdę lubi góry i spędza w nich czas, możemy połączyć fotografię z czymś, co jest częścią ich wspólnego życia. W przypadku Marysi i Martina dokładnie o to chodziło.
Szczyrbskie Jezioro znajduje się w otoczeniu lasów świerkowych, u podnóża Tatr Wysokich. Na miejsce dotarliśmy po krótkim spacerze z parkingu i od początku towarzyszyło nam ciepłe, słoneczne światło.
Tatry tego dnia wyglądały niemal jak namalowane. Góry, jezioro i świerkowy las stworzyły naturalne tło dla zdjęć Marysi i Martina, ale najważniejsi cały czas pozostawali oni.
To zresztą jest dla nas jedna z podstawowych zasad podczas sesji plenerowych. Nawet jeżeli fotografujemy w miejscu, które samo w sobie robi ogromne wrażenie, krajobraz ma być tłem dla pary, a nie odwrotnie.
Niech nie zwiodą Was zdjęcia, na których Marysia i Martin wyglądają, jakby mieli całe Tatry tylko dla siebie. W rzeczywistości na miejscu spotkaliśmy całkiem sporo turystów. Co ciekawe, wiele osób zwracało uwagę na Marysię i Martina i przy okazji składało im życzenia. Było w tym coś naprawdę sympatycznego, ale oczywiście podczas fotografowania staraliśmy się tak wybierać miejsca i kadry, żeby niepotrzebnie nie eksponować innych osób.
Dzięki temu na zdjęciach udało się zachować przede wszystkim Marysię i Martina oraz górski krajobraz, a obecność turystów nie przeszkadzała nam w stworzeniu spokojnej, naturalnej historii.
Podobnie było podczas ich wcześniejszej sesji narzeczeńskiej na Rynku w Krakowie – również tam udało nam się fotografować w popularnym, pełnym ludzi miejscu, jednocześnie skupiając uwagę przede wszystkim na parze.
Górska sesja poślubna daje ogromne możliwości, jeżeli lubicie naturalne, malownicze kadry. Nie trzeba jednak organizować wielkiej wyprawy ani wielogodzinnej górskiej wędrówki. W przypadku Szczyrbskiego Jeziora dużą zaletą jest łatwy dostęp do atrakcyjnych miejsc. Od parkingu do okolic jeziora prowadzi krótka droga, a już po kilku minutach można znaleźć się w otoczeniu lasu, wody i panoramy Tatr Wysokich. To sprawia, że Szczyrbskie Pleso może być ciekawym miejscem na sesję poślubną w Tatrach także dla par, które nie są zapalonymi turystami górskimi.
Dla nas najważniejsze było jednak to, że miejsce pasowało do Marysi i Martina. Góry są częścią ich wspólnych zainteresowań, dlatego zamiast szukać przypadkowej „ładnej miejscówki”, mogliśmy zrobić sesję w miejscu, które rzeczywiście coś dla nich znaczy.
Podczas fotografowania nie zależało nam na tworzeniu przesadnie pozowanych zdjęć. Spacerowaliśmy, rozmawialiśmy, zatrzymywaliśmy się w ciekawych miejscach i wykorzystywaliśmy to, co dawało nam otoczenie. Dzięki temu powstała naturalna sesja poślubna w Tatrach, w której górski krajobraz jest bardzo ważną częścią historii, ale nie odbiera uwagi Marysi i Martinowi.
Jeżeli marzy Wam się sesja poślubna w górach, niekoniecznie w miejscu, w którym fotografuje się każda para, Słowacja daje naprawdę dużo możliwości. A Tatry po słowackiej stronie są świetnym kierunkiem, szczególnie jeśli góry są czymś więcej niż tylko ładnym tłem do zdjęć.